W młodości utraciła wszystkie najbliższe osoby, zarówno z rodziny własnej jak i męża. Owdowiała w młodym wieku i modlitwa znowu pomogła jej także w ciężkiej chorobie córki Jadwigi, która wraz z nią założyła Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek i była podporą w początkach życia zakonnego. W jednym z listów napisała, że gdy dotarła do niej wiadomość o chorobie córki: „….wyszłam z domu sama, uklękłam na progu zamkniętego kościoła i zaczęłam płakać i modlić się usilnie. Nagle poczułam się podniesiona na duchu, a w moją duszę wstąpiła nadzieja – nadzieja, która nigdy mnie nie opuszcza, bo tak chce Bóg. Podniosłam się odważnie, aby kontynuować walkę aż do końca mych dni” (28.08.1890).
Pogodziła się ze śmiercią córki Jadwigi. Ale ileż godzin modlitwy trzeba było, by przyjąć z poddaniem te wyroki Opatrzności i żeby mogła powiedzieć: „Nie ma rzeczy, której by dusza z miłości do Pana Jezusa nie wytrzymała”. Ileż trzeba było pokory, żeby napisać: „Pan Bóg odjął mi to, co po ludzku dawało mi pewność, ażeby pokazać, że dzieło Jego na Nim jedynie ma się oprzeć”.

Prawdziwą mocą była dla niej codzienna Eucharystia. Z niej czerpała obficie siły do swej niezwykłej ofiary życia. Dla niej Eucharystia stanowiła centrum życia duchowego. Wokół Eucharystii ogniskowały się wszystkie jej myśli, plany i nadzieje. Można powiedzieć, że Eucharystia była sensem i sercem jej egzystencji. Nie tylko w niej każdego dnia uczestniczyła, ale także dbała o piękno liturgii. Wymownym tego znakiem są zachowane właśnie w Kętach, w pierwszym polskim domu Zmartwychwstanek, założonym przez matkę Celinę, wyjątkowe szaty liturgiczne: alby uszyte z jej koronkowej sukni ślubnej i dawnych strojów balowych, albo też osobiście przez nią wykonane.

Z miłością małżeńską i rodzinną Błogosławiona Celina łączyła w sposób nadzwyczajny miłość do Ojczyzny. Dwa razy była aresztowana i uwięziona za udzielanie pomocy powstańcom walczącym o niepodległość umiłowanej Polski. Pochodziła z rodziny głęboko patriotycznej i w takim duchu wychowywała swoje dzieci. Swoją wielką miłość do Ojczyzny umiała zaszczepić w serca także sióstr swojego Zgromadzenia.

Z ogromnym podziwem patrzymy na to Zgromadzenie, które w swojej nazwie ma wpisane zmartwychwstanie Chrystusa na tle historii Polski. Księża zmartwychwstańcy i Siostry Zmartwychwstanki nieśli w świat dobrą nowinę o Bogu i Ojczyźnie, krzepili ducha narodu, zajęli się patriotycznym wychowaniem młodego pokolenia i w ten sposób przyczyniali się również do odrodzenia państwa polskiego.

Ten związek religijności z patriotyzmem tak ścisły w życiu Błogosławionej i w naszym polskim katolicyzmie jest wielkim skarbem Kościoła, bo świadczy o jego inkulturacji, czyli zakorzenieniu w polskiej tradycji i kulturze. Jest także dobrodziejstwem dla narodu, gdyż stoi na straży autentycznych wartości. Mówił kiedyś Biskup Julian Groblicki, że jako młody kapłan słyszał z ust Kardynała Sapiehy relację z jego rozmowy z Generalnym Gubernatorem Hansem Frankiem. Powiedział on Kardynałowi, że Kościół na naszej ziemi i naród to są dwie ręce splecione do modlitwy i że trzeba uderzać mocno w jedną i w drugą rękę, bo wtedy można rozdzielić i umrze zarówno Kościół jak i naród. Zdają sobie z tego sprawę też dzisiejsi wrogowie Kościoła, dlatego zdrowa pobożność im często przeszkadza. Błogosławiona Celina zaś przekonuje nas, że to jest wielka wartość, której należy bronić, strzec i ugruntowywać w młodych pokoleniach.

A ileż upokorzeń doświadczyła przyszła siostra Celina w związku ze staraniami zmierzającymi do powołania nowego zgromadzenia. Nie jest oczywiście łatwo tworzyć nową wspólnotę zakonną, zwłaszcza gdy się ma już pięćdziesiąt osiem lat. Ale z Chrystusem Zmartwychwstałym wszystko jest możliwe. I to, co dla wielu było niemożliwe, dla niej stało się rzeczywistością. Złożyła śluby zakonne w Rzymie i dała początek nowemu, pięknemu zgromadzeniu. Dzięki temu chorągiew Zmartwychwstałego została zaniesiona do Bułgarii – kraju kwitnącej róży, który jest krajem chrześcijańsko-prawosławnym i takie zaangażowanie jak na ówczesne czasy wydaje się czymś szczególnym, ale także zaniosła ten sztandar do Ameryki i Polski. Po wojnie placówki zgromadzenia powstały w Anglii i Australii, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Argentynie a ostatnio także na Białorusi i Tanzanii (w Afryce).

Po jej śmierci Abp Teodorowicz, metropolita lwowski napisał: „Była cicha, bardzo pokorna; była to dusza bardzo prosta, nie zwracała na siebie niczyjej uwagi”. I pewnie dlatego spoczęło na niej miłosierne spojrzenie Oblubieńca, który zaprosił ją , aby stała się jego wierną oblubienicą. I jako oblubienica Chrystusa porwała młode dziewczyny do swojego zgromadzenia. Pięknem życia zafascynowała je. Stała się prawdziwym natchnieniem i wzorem postępowania. Dzieło jej życia, nowe zgromadzenie zakonne, rodziło się i krzepło nie w „cieniu Chrystusowego krzyża” ale w spiekocie słońca, jakiego doświadczyły osoby towarzyszące Chrystusowi w Jego krzyżowej męce i śmierci.

Błogosławiona założycielka wytyczyła swojemu zgromadzeniu zbawienny cel – służyć sprawie zmartwychwstania człowieka, nie tylko kiedyś w niebie, ale także tu i teraz na ziemi. Bo ilekroć człowiek przezwycięża własny egoizm, pychę, nałogi i grzechy, zmartwychwstaje duchowo. Kto nie przezwycięża w sobie grzechu nie ma w nim zmartwychwstania – trwa on w Wielkim Piątku. To właśnie te ziemskie, zwyczajne zmartwychwstania warunkują zmartwychwstanie ostateczne i trwałe zjednoczenie z Bogiem w życiu wiecznym.

Siostry Zmartwychwstanki w sposób szczególny, ale także my wszyscy musimy na nowo odczytywać charyzmat Boży znamionujący życie błogosławionej Celiny. Podstawą duchowości Zgromadzenia założonego przez bł. Celinę jest Jezus Zmartwychwstały, będący przykładem i wzorem jak przez krzyż, oraz co podkreślają współcześni teolodzy, przez „samopoświęcenie” dążyć do duchowego zmartwychwstania i chwały w Bogu. Zgromadzenie to od samego początku kładzie nacisk na przemianę duchową i dążenie do zespolenia się w swym działaniu z Chrystusem Zmartwychwstałym. Siostry uczą się tego od Maryi Niepokalanie Poczętej, którą starają się naśladować w Jej niezwykłym oddaniu Panu Bogu przez modlitwę i kontemplację.
Swój charyzmat zgromadzenie realizuje zwłaszcza przez nauczanie i wychowanie chrześcijańskie oraz opiekę nad chorymi. Zmartwychwstanki prowadzą szkoły i przedszkola oraz specjalne ośrodki wychowawcze, katechizują, pomagają w duszpasterstwie parafialnym, podejmują opiekę w szpitalach, pomagają w wielu instytucjach kościelnych. W czasach stalinizmu odebrano im i upaństwowiono niemal wszystkie dzieła. Z wielkim zapałem siostry przystąpiły do ich odbudowy po odwilży solidarnościowej, dostosowując swą działalność do potrzeb czasu.

Dzisiaj, Drodzy Bracia i Drogie Siostry.
Dzisiaj, dziękując Bogu za bł. Celinę wyrażamy ogromny podziw i wdzięczność za każde dobre owoce prac podejmowanych przez Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek w Polsce i na świecie. Polecamy Panu Bogu w naszych modlitwach dalszy ich rozwój, przejawiający się w licznych powołaniach zakonnych, ale i w owocnej pracy dla dobra Kościoła, narodu i świata. Życzymy Siostrom, by pogłębiały duchowość zakorzenioną w idei zmartwych­wstańczej, nie tylko w zakresie teologicznym ale i także w nieodłącznym od niego zakresie społecznym. Niech piękna postać Matki Celiny nie przestanie być wzorem dla powołanych sióstr z jej zgromadzenia. Dla młodych dziewczyn niech stanie się natchnieniem do pragnienia pójścia w jej ślady. A dla wszystkich chrześcijańskich żon i matek niech będzie wzorem przykładnej żony, matki i babci.

Dziś razem z Siostrami Zmartwychwstankami, które śpiewają swe dziękczynienie i z całym Kościołem – wyrażamy wdzięczność Panu Bogu za dar nowego znaku na drodze chrześcijańskiego życia. Jest to znak niezwykle bogaty, bo mogą z niego czerpać życiowe wzorce zarówno osoby duchowne jak i świeckie, bo łączy on sprawy Boże ze sprawami ludzkimi, a problemy Kościoła z naszymi ojczystymi dylematami, dziś w dobie zjednoczonej Europy. I dziękujemy Opatrzności Bożej za świadectwo życia Błogosławionej Celiny wypełnione na co dzień miłością do Boga i bliźnich. A owo świadectwo zwykłego życia w zagrożonym laicyzacją społeczeństwie naszych czasów jest niezmiernie ważne.

Oddajemy się z pokorą i ufnością we władanie Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego i za wstawiennictwem bł. Celiny prosimy Go, aby prowadził nas po prostych ścieżkach do celu, jakim jest życie wieczne. I niechaj się spełniają w naszym życiu słowa bł. Celiny: „My już tu za życia zmartwychwstańmy z trwóg i niepokojów i z Nim zawsze bezpieczni będziemy”. Amen.

Procesja z darami ofiarnymi:
kwiaty i owoce – dzieci w strojach krakowskich: Celinka, która nosi to imię na cześć Matki Celiny i Grzegorz;
bochen chleba i ornat – przedstawiciele Parafii św. Małgorzaty i Katarzyny, dobroczyńcy Zgromadzenia
puszka na komunikanty – Przełożona Prowincjalna – S. Maria Donata Wołowiec
kielich – Józef Kała, Starosta Powiatu Oświęcimskiego, Andrzej Kacorzyk, Przewodniczący Rady Powiatu i Jan Klęczar, Wiceprzewodniczący Powiatu Oświęcimskiego
chleb i wino – Burmistrz Gminy Kęty, Roman Olejarz z małżonką Małgorzatą.
Darem wdzięczności dla bł. Celiny Borzęckiej, która 20 lat była obywatelką miasta Kęty są nowe klęczniki przy sarkofagu obydwu Matek Założycielek, ufundowane przez Gminę Kęty. Klęcznik bł. Celiny zawiera jej relikwie.
Wśród darów jest także relikwiarz bł. Celiny dla Parafii św. Małgorzaty i Katarzyny został ufundowany przez Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kętach, Józefa Skudlarskiego z małżonką Ireną.

Uroczystość kęcka w mediach:
zapowiedź uroczystości na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski, na stronie internetowej prowincji, stronie internetowej Gminy Kęty, stronie internetowej diecezji bielsko-żywieckiej, stronie internetowej zakonów w Polsce; artykuły w ogólnopolskiej edycji „Niedzieli” i „Niedzieli na Podbeskidziu” z 27.04.2008 r.
zapowiedź uroczystości poprzez wielkanocny program TVP 3 Katowice – o naszym domu zakonnym w Kętach i o naszym przedszkolu
bezpośrednia transmisja uroczystości za pośrednictwem Radia „Anioł Beskidów” i Radia „Maryja”.
artykuł w gazetce parafialnej „Głos Serca” – Wyjątkowość „kęckiego” dziękczynienia za beatyfikację Matki Celiny Borzęckiej.
Artykuły przed i po uroczystości zamieszczone w miesięczniku „Kęczanin”.