Odnowione epitafium śp. Józefa Borzęckiego w Zaniewiczach


Kaplica grobowa rodziny Borzęckich, która jest obecnie kościołem parafialnym p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Jozafata Kuncewicza w Zaniewiczach, otrzymała nową elewację i okna oraz zamontowano witraż św. Jana Pawła II.

Teraz przyszła kolej na oczyszczenie i odnowienie ścian wewnątrz świątyni.

Przy tej okazji zostało pięknie odnowione epitafium śp. Józefa Borzęckiego, męża Matki Celiny. Wcześniej widoczna była tylko płaskorzeźba Chrystusa w koronie cierniowej, gdyż całość marmurowego epitafium przed laty pomalowano olejną farbą. Teraz, po oczyszczeniu całości, można odczytać napisy umieszczone nad i pod płaskorzeźbą, nazwisko autora oraz miejsce wykonania epitafium – Roma 1877.

Józef Borzęcki zmarł 13 lutego 1874 r. w Wiedniu. Celina przewiozła ciało męża i pochowała w kaplicy grobowej Borzęckich w Obrembszczyźnie.

Przed pierwszą rocznicą śmierci męża w „Pamiętniku dla córek” napisała: Bolesna rocznico! (…) Wszystko dotąd w życiu niczym, w porównaniu z krzyżem, który mi Bóg zesłał; samotność gorzka, brak rady w życiu, opuszczenie, uczucie niedowierzania ludziom, na koniec rozpacz, na przemian miotają duszę moją, od chwili, kiedy anioł mój opiekuńczy uleciał, gdy Ojca Bóg wam zabrał, moje dzieci drogie. (…) Rok temu był jeszcze wśród was, a chociaż zbolały fizycznie i moralnie, dusza Jego czysta, a tak piękna, czyż nie zostawiła na zawsze dla nas wrażenia świętości a pewności, że lepiej mu tam, gdzie jest teraz, że odkąd uczuł chwałę Bożą w niebie, odkąd ona go tylko zajmuje, jedyne szczęście, które zlewa na nas z góry, jest chęć ujrzenia nas co najprędzej w tej Światłości … (12.02.1875)

Rok temu Ojciec błogosławił nas, dziękował mi, prosił, bym mu oczy zamknęła. Słodycz jego obok gorącej chęci życia, czyż nie były rozdzierające? Ileż było wiary w Jego duszy, kiedy z takim poddaniem się opuszczał świat. (13.02.1875)

Poniższe fotografie przekazał Ks. Mikołaj Cichonowicz, Proboszcz Parafii p.w. Imienia N.M.P. i św. Jana Nepomucena w Wielkich Ejsmontach, który dojeżdża także do kościoła w Zaniewiczach.

Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *