«Czego szukacie?»


Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży».  Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.  Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.

J 1, 35 – 39

 

…Poszli za nim. Zostali już na zawsze. Nie byli idealni, wybitni, nieskalani, ale w Jego oczach zobaczyli iskrę za którą tęsknili…światło, które oświetlało jakąś nową, nieznaną drogę…Poszli za Nim. „Było to około godziny dziesiątej” (J 1,39). Jeszcze nie raz się potknęli, upadli, ale Jezus wciąż spoglądał na nich tak jak wtedy, więc szli dalej i dalej, i dalej…

… widziałaś te oczy? Jeśli spoczęło na Tobie Jego kochające spojrzenie, to idź, szukaj, sprawdź i nie bój się, że nie dasz rady. On da. To On jest Panem. On jest Miłością. Dla Niego warto żyć i umierać.

Zapraszamy Cię do rozmowy, do stawiania pytań i do wspólnego poszukiwania odpowiedzi. Niech Miłość Cię strzeże i prowadzi +

 

Aktualności

Brak możliwości komentowania.