Bł. Kard. Stefan Wyszyński u Zmartwychwstanek na Siwcówce w Stryszawie


Bł. Kardynał Stefan Wyszyński u Zmartwychwstanek w Stryszawie Siwcówce – W otoczeniu gór znajdował ciszę, spokój, gościnność i życzliwość ludzką. Tutaj do dzisiaj czas płynie powoli. Zapraszamy …

Mało kto o tym wie! 

Bł. Kard. Stefan Wyszyński przyjeżdżał do Zmartwychwstanek pod szczyt Jałowca w Stryszawie Siwcówce na miesięczny wypoczynek w latach 1960-67. Pierwszy raz pojawił się tam w 1946 r. jako bp lubelski z alumnami WSD na rekolekcje.

Zenona Połońska CR wspomina: „Kiedy żyła Kundusia to mówiła, że do Stryszawy będą przyjeżdżać dostojnicy Kościoła”.

W otoczeniu gór ks. Kard. Wyszyński i Karol Wojtyła znajdowali ciszę, spokój, gościnność i ludzką życzliwość. Tutaj do dzisiaj czas płynie powoli.

Zresztą sam Jezus podczas objawień mieszkance Siwcówki – dziś sł. Bożej Kundusi Siwiec powiedział: “To jest miejsce mojego miłosierdzia i odpoczynku“. I coś w tym jest…

 Szczypta historii zachętą do odwiedzin Siwcówki i Zmartwychwstanek

Sł. Boża Kunegunda Siwiec

W 1876 r., w dosyć zamożnej rodzinie Siwców w Stryszawie rodzi się dziesiąte dziecko, dziewczynka – Kunegunda. Od wieku młodzieńczego wykazywała się pracowitością i bogobojnością. Nawet wstąpiła do III Świeckiego Zakonu Karmelitańskiego i została ludową katechetką. Opatrzność ją umiłowała; Kundusia rozmawiała z Jezusem, Maryją, Św. Teresą od Dzieciątka Jezus. Jej objawienia spisał spowiednik – ks. Bronisław Bartkowski.

Ks. Józef Czernecki

Kundusia i jej rodzina wspierała naukę w seminarium duchownym Józefa Czerneckiego – syna organisty ze Stryszawy. Po święceniach kapłańskich m.in. pracował on w placówce edukacyjnej w Kuźnicach k. Zakopanego. Tam młodzież uczyła się zawodu, rolnictwa, czytania, pisania. Widząc jak ta placówka działa – zapragnął on założyć podobną w Stryszawie.

Klasztor Sióstr Zmartwychwstanek w Stryszawie – Siwcówka

Ks. Czernecki poprosił Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek o objęcie takiej placówki w Stryszawie, na Siwcówce. W lutym 1929 r. przedstawiciele rodziny Siwców (w tym Kundusia), Czerneckich i Zgromadzenie podpisały kontrakt, w którym siostry otrzymały ziemię i nieduży dom oraz rozpoczeły pracę wśród dziewcząt. Jeden z pokoi domu przeznaczają na Kaplicę, którą wraz z mieszkańcami wkrótce rozbudowano. Na otwarcie kaplicy p.w. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus przyjechał gen. Józef Haller. Patronką Kaplicy została św. Tereska, gdyż przyśniła się ona Kundusi. Pokazała się jej wśród stryszawskich gór. Wg tej wizji malarz Malicki z Warszawy namalował obraz i ofiarował go do kaplicy jako wotum dziękczynne za uzdrowienie córki.

Zmartwychwstanki prowadzą szkołę kroju i szycia, ochronkę dla dzieci, pomagają proboszczowi w działaniach duszpasterskich, gospodarują. Wybudowano kapelanówkę. Wszystko przerywa II wojna światowa. Za działalność wydawniczą ks. Czernecki musi ukrywać się w klasztorze przed Gestapo. Po wojnie z powodu choroby umiera.

Zakład Zmartwychwstanek wznawia działalność. Jednak od lat 50-tych XX w. władze komunistyczne stopniowo rozpoczęły wdrażać mocne ograniczenia i zakazy związane z prowadzoną działalnością edukacyjną klasztorów; zabroniono siostrom uczyć w szkole oraz prowadzić kurs szycia, zamknięto ochronkę, odebrano przedszkole. Pozostał klasztor i kaplica…

Kundusia Siwiec przeżyła wojnę, ale zaczęła poważnie chorować. Nadal ma objawienia, które spisuje jej spowiednik i kierownik duchowy. Umiera w 1955 roku. Obecnie jest ona kandydatką na ołtarze, i trwa jej proces beatyfikacyjny.

Nasz bł. Prymas Wyszyński

Wybrał tę zaciszną górską wioskę bez prądu i dobrej drogi, gdyż było to dobre miejsce, aby mógł odpocząć od codziennych problemów, stresu, inwigilacji i nagonki. Był już tutaj przez tydzień w 1946 r. wraz z klerykami.

Jak pisał ks. A. Walczak w swej książce: „Na początku lipca 1960 prymas Wyszyński opuszcza krzykliwą Warszawę i udaje się na odpoczynek do zacisznej Stryszawy”. Ekscytacja mieszkańców oczekujących na dostojnego gościa mieszała się ze skrępowaniem. Przecież do prostego ludu przyjeżdża sam Prymas! Prymas Wyszyński od razu swoją postawą, gestami, słowami, rozładowywał to skrępowanie i stres. Szczery uśmiech, spokój i powitanie się z każdym z osobna spowodowało, że zagościła rodzinna bezpośredniość. Po wyrecytowaniu przez delegacje powitania, wierszy, jego tytułów kościelnych prymas odpowiedział, że wszelkie tytuły pozostawił w Warszawie, a tutaj przyjeżdża jako „ojciec do swoich dzieci”. I nazwali go Ojcem..

Ks. Prymas mieszkał w kapelanówce, którą później nazwano „prymasówką”. Lubił spacerować po okolicy. Dzieciom rozdawał cukierki, pomagał finansowo biednym, dawał porady, kiedy trzeba było pomóc ludziom w pracach polowych – sięgał po widły i grabie. Odprawiał również msze św. w kaplicy, na które przychodziło wielu mieszkańców Stryszawy oraz wczasowicze.

Samotne wędrówki wzbudzały niepokój mieszkańców o bezpieczeństwo ojca. On im na to odpowiadał, że jest najlepiej strzeżoną osobą w Polsce Ludowej. Prymas Wyszyński w ostatnim roku przebywał na Siwcówce tylko dwa tygodnie. Powoli dawał mieszkańcom do zrozumienia, że jest tutaj ostatni raz. Odwiedzał każdy dom. Po uroczystym pożegnaniu, smutku i łzach mieszkańców, w połowie lipca wyjeżdża do klasztoru Ojców Paulinów na Podhale.

Mała kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej przyjechała do Stryszawy po raz pierwszy w 1961 r. Prymas Wyszyński zabrał ją z kaplicy w Warszawie i przywiózł na honorowym miejscu w samochodzie, obok kierowcy. Matkę Bożą nazwano tutaj „Królową Wczasów”. Z tym obrazem siostry organizowały krótsze i dłuższe wędrówki, procesje, podczas których się modlono i radośnie śpiewano. Potem obraz wracał na swoje miejsce przy ołtarzu w kaplicy na Siwcówce.

Jan Paweł II na Siwcówce

Biskup Wojtyła odwiedzał Prymasa zwykle w dniu imienin, pod koniec lipca. Znany był z tego, że przywoził ze sobą z Krakowa pełen kosz krakowskich wypieków, dlatego też mieszkańcy Siwcówki przyjazdy bp. Wojtyły nazywali „Krakowskim weselem”.

Kaplica p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Do drewnianej kaplicy wiedzie mały przedsionek. Na jego ścianach krótka historia klasztoru na Siwcówce, informacje o pobytach prymasa. Wewnątrz panuje cisza i półmrok. Bardzo dobre miejsce na skupienie i modlitwę. Po bokach ołtarza głównego zobaczymy zawieszone vota, portrety Założycielek Zmartwychwstanek Celiny i Jadwigi Borzęckich oraz obraz patronki kaplicy- św. Tereski.

W okresie Wielkiego Tygodnia w ołtarzu jest obraz Chrystusa Ukrzyżowanego pędzla Władysława Fronta – malarza i mieszkańca z Siwcówki, którego rodzinę odwiedzał Prymas. W okresie wielkanocnym w ołtarzu pojawia się inny obraz tego samego malarza – Zmartwychwstały Chrystus chodzący po Siwcówce.

Po lewej stronie widzimy kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, a wokoło niego vota dziękczynne. Na dole pod nim zauważymy małą trumienkę z ekshumowanym ciałem Kundusi.

Kapelanówka, czyli izba pamięci Prymasa Tysiąclecia

Ciemnobrązowy domek, tzw. kapelanówka, w której wypoczywał Prymas Wyszyński. Zobaczymy tam stare fotografie ukazujące pobyty Ojca Wyszyńskiego w Stryszawie-Siwcówce, jego spotkania z mieszkańcami, kapłanami. W pokoju na środku stół, z boku piec, łóżko, z których korzystał nasz błogosławiony oraz kilka innych pamiątek.

Pomnik Szczerej Wdzięczności

Nieopodal klasztoru pod konarami buków – bliźniaków jest ławeczka i stoi Pomnik Szczerej Wdzięczności, który upamiętnia pobyty Bł. Prymasa w Stryszawie oraz odwiedzającego go tutaj biskupa, potem kardynała Wojtyłę, późniejszego polskiego papieża. To właśnie pod nimi dwaj wielcy Polscy siadali, odpoczywali i rozmawiali ze sobą. Zapewne podejmowali również decyzje związane z Kościołem w Polsce.

Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 23 sierpnia 2000 r.

 

Bł. Kard. Wyszyński Prymasem Tysiąclecia

Ponieważ przygotował on i przeprowadził uroczystości związane z obchodami 1000 – lecia chrześcijaństwa w Polsce. Mówi się również, że był on najwybitniejszym prymasem w historii Polski, charyzmatycznym, duchowym przywódcą narodu.

Ciekawostki ze Stryszawy

Do Stryszawy Prymas Tysiąclecia przywoził kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, którą tutaj nazywał „Królową wczasów”. Obraz stawiał nad Tabernakulum w kaplicy p.w. św. Teresy, oraz razem z Siostrami Zmartwychwstankami organizował procesje po okolicznych polach.

Wśród stryszawskich dzieci Prymas był znany z rozdawanych cukierków.

Kilka myśli wypowiedzianych przez bł. ks. Prymasa 1000-lecia w Stryszawie. 

„Jesteśmy z Jego miłości, jesteśmy owocem Jego miłości. Miłość posiedliśmy od Boga i na tę miłość, którą nam dał, którą nas darzy, mamy odpowiadać miłością.” ( 18 lipiec 1965 r.)

„Sądzę, że z Waszej wyprawy w góry wyniesiecie zamiłowanie do Bożego piękna, zrozumienie cudów Bożych, które się kryją w każdym liściu, w każdym kwiecie – każdy z nich inny, każdy cieszy nas.” ( 26 lipca 1960 r.)

„Człowiek, który chce dobrze wypocząć musi mieć ciszę, spokój, zieleń, powietrze, tak jak Chrystus mówił: „Pójdźmy na odosobnienie odpocząć maluczko.” ( 2 sierpnia 1965 r.)

„Wszystkim dzieciom Bożym, które Ojciec Niebieski sprowadził do Stryszawy, na chwilę odpocznienia, życzę, by wynieśli stąd ulgę, oddech, radość i pokój, i by wrócili do swoich z wiarą, że „Pańska jest Ziemia.” ( 1 sierpień 1963r.)

 

Aktualności

Brak możliwości komentowania.