Nowenna – Maryja w życiu bł. Celiny

TAJEMNICE  ŻYCIA  MARYI W  ŻYCIU  BŁ. CELINY  BORZĘCKIEJ

 

(przygotowana dla Parafii p.w. Niepokalanego Poczęcia N.M.P. w Kwasówce na Białorusi,

przeprowadzona przed wprowadzeniem relikwii bł. Celiny, 10.05.2009 r.)

 

1 DZIEŃ – Tajemnica Zwiastowania

 

Posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida, a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami. (…) Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida”. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie..?” (…) Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym”. (…) Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 26-28. 31-32. 34).

Tak odbyło się Zwiastowanie Maryi. Najwspanialszym rysem tej tajemnicy jest fakt, Bóg powołując Maryję do godności Matki Swego Syna – to powołanie poddał jej przyzwoleniu i decyzji. Maryja odpowiedziała na nie z wiarą i w pokorze oraz w gotowości wypełnienia woli Bożej.

Bł. Celina Borzęcka też miała w swoim życiu „zwiastowania”. Jej wrażliwa dusza podziwiała piękno świata i dostrzegała dzieła Boże. Otwarta na miłość Bożą pytała: „Co chcesz, bym uczyniła z życiem moim?” Innym razem wyznała: „Nie wiedziałam sama, po co serce gwałtowniej bije, czego od życia żądam i co mi Boże przeznaczasz?” W jednym z listów zapisała: „Mając lat trzynaście, czternaście, piętnaście, gwałtownie świętą chciałam być i umartwienia sobie zadawałam, i do pobliskiego ślicznego kościoła się wymykałam, i tyle łask w modlitwie cichej i porywającej doznawałam„. Celina odczytała swoje powołanie do życia zakonnego, ale rodzice widzieli jej szczęście w związku małżeńskim. Dla 20-letniej Celiny przyjęcie takiego „zwiastowania” nie było łatwe. Zapatrzona jednak w postać Maryi i Jej „tak”, przyjęła małżeństwo jako część planu Bożego względem niej. W duchu posłuszeństwa rodzicom i za radą spowiednika poślubiła Józefa Borzęckiego. Mężnemu wypowiedzeniu „tak” pomogły rekolekcje, w czasie których ufnie powierzyła Bogu swoje oczekiwania, lęki i nadzieje. W dalszym życiu Celiny były kolejne „zwiastowania” woli Bożej, aż po realizację powołania zakonnego od 58 roku życia. Wtedy wypełniło się młodzieńcze wewnętrzne przekonanie, że „życia zwyczajnie nie skończy„.

Tajemnica Zwiastowania była bliska Celinie Borzęckiej także poprzez osobę jej młodszej córki, Jadwigi. Właśnie w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 1881 r. Jadwiga Borzęcka wypowiedziała swoje „tak – niech mi się stanie” na powołanie Boże i stanęła u boku matki jako współzałożycielka Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek. Ten pamiętny dzień jest do dzisiaj uroczyście obchodzony w rodzinie zakonnej Zmartwychwstanek.

Bł. Celina pozostawiła też taką refleksję w liście do jednej siostry: Zwiastowanie jest w związku ze Zmartwychwstaniem i dlatego wstaje się zawsze na Anioł Pański w sobotę i niedzielę, jako znak gotowości do Zmartwychwstania. (…) Wytłumaczenie mistyczne zachwyciło mnie, a teraz gdy patrzę na ukochany obraz Zwiastowania podarowany Matce Jadwidze – zawsze o tym myślę z rozrzewnieniem. Ona więc, gdy wyrzekła w dniu Zwiastowania: Oto ja służebnica Pańska, była już jakby w tajemnicy Zmartwychwstania.

My również mamy swoje małe czy większe „zwiastowania”. Bóg przychodzi do nas w czasie modlitwy i poprzez wewnętrzne natchnienia daje zrozumienie swojej woli. Bóg czasem „zwiastuje” swoje oczekiwania względem nas przez innych ludzi. Może to być kapłan, rodzice, znany czy nieznany człowiek, którym Bóg posłuży się, by nam coś przekazać. Jakże ważna jest więc wrażliwość na działanie Boga w naszym życiu. Trzeba umieć słuchać i odczytywać te Boże „zwiastowania”.

Rozważając tajemnicę Zwiastowania Maryi, módlmy się za nas samych – o wrażliwość na natchnienia Boże w codzienności. Niech w tym dziele pomaga nam także wstawiennictwo bł. Celiny Borzęckiej.