Nowenna – Maryja w życiu bł. Celiny

4 DZIEŃ – Tajemnica Niepokalanego Serca Maryi

 

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. (…) A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu (Łk 2, 19. 51).

Te słowa Ewangelii mówią nam, że Maryja żyła z oczami zwróconymi na Jezusa. W Jej wrażliwym sercu zapisywały się wszystkie wspomnienia o Synu. Sługa Boży Jan Paweł II snując rozważania na ten temat napisał, że wspomnienia te stanowiły niejako „różaniec”, który Maryja sama nieustannie odmawiała w dniach swego ziemskiego życia. Ta głęboka więź serca Matki z Synem trwała nieustannie. Wszystko, co dotyczyło Jezusa przejmowało Maryję do głębi serca. To, co sprawiało ból Jej Synowi, było jednocześnie Jej bólem i cierpieniem, zgodnie z proroctwem Symeona: a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.

Kościół, pragnąc ukazać szczególną miłość Maryi do Jej Syna, powoli wprowadził kult Niepokalanego Serca Maryi. Jego pierwsze ślady napotykamy w XII wieku. W rozważaniach znajdujemy refleksję, że Macierzyństwo Maryi dokonało się najpierw w Jej Niepokalanym Sercu. Rozpowszechnienie kultu Niepokalanego Serca Maryi nastąpiło w XIX wieku dla podkreślenia Jej Niepokalanego Poczęcia i wszystkich skutków, jakie ten przywilej na Maryję sprowadził. Najbardziej przyczyniły się do tego objawienia Matki Bożej w Fatimie.

Celina od młodości żywiła miłość do Matki Najświętszej, której uczyli ją rodzice. Szczególną czcią darzyła Matkę Bożą Ostrobramską, jak wyznała: opiekunkę jej dzieciństwa i spokojnych lat młodości. Później głębokiej więzi z Maryją uczył Celinę kierownik duchowy, O. Semenenko mówiąc: Bądź jak Maryja wierna, jak Maryja kochająca, a Bóg cię uczyni kiedyś drugą Maryją .. Matka Celina jako pojętna uczennica O. Piotra tak się modliła: Boże! daj mi serce Maryi, daj mi myśl i wolę Maryi, przemień wszystko we mnie w to, co Jej jest. Pozostawiła też zapisy swej bliskości z Maryją: Gdy mi wraca do duszy Maryja, wydaje mi się, żem odnalazła skarb najdroższy.(…) Znowu Maryja cała miłosna w myśli mojej – wierzę w Jej świętość, w Jej przyczynianie się za nami (…) i słyszę: „Oto wzór, taką masz być”. W regule dla powstającego Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek O. Semenenko napisał: siostry złożą swą ufność w Najświętszej i Niepokalanej Maryi Dziewicy, Matce Bożej i ich błogosławionej Matce, na cześć której szczególniejszą to małe zgromadzenie wyznaje się być założonym i poświęcą się jej w szczególniejszy sposób. Od czasów Matki Celiny Borzęckiej do dzisiaj w Konstytucjach Zgromadzenia jest zapis: Maryja, Dziewicza Matka Boga najściślej złączona ze zbawczym dziełem Swojego Syna, jest najwspanialszym wzorem współpracy z łaską i jej Dawcą. Przez Maryję, z Maryją i w Maryi będziemy zdążały do Chrystusa, ażeby przez Nią (…) pomnażało się w nas nowe życie i rozszerzało Królestwo Jej Syna na ziemi. Tradycją Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek jest codzienne wzywanie wstawiennictwa Matki Najświętszej następującymi słowami: Niepokalane Serce Maryi, strzeż i prowadź Zgromadzenie nasze i racz w nim panować. Od 1949 r. corocznie w dniu 8 grudnia Zgromadzenie ponawia akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi. Jest w nim prośba: O Matko nasza, niech Twoje Serce Niepokalane jednoczy nas w miłości i sprawi, by cała rodzina zmartwychwstańska była zawsze Twoja własnością i Twoim Królestwem.

Rozważając świętość Niepokalanego Serca Maryi, możemy snuć refleksję dotyczącą naszego życia: czy staramy się o czystość serca, czy strzeżemy nasze serca przed wszystkim, co może oddalać od Boga? Jednocześnie prosimy Maryję, która zna najlepiej Serce swego Syna, by nam wypraszała serca wrażliwe, uprzejme dla innych, przejmujące się cierpieniem i gotowe do niesienia pomocy.

 

5 DZIEŃ – Tajemnica Ofiarowania Jezusa w świątyni

 

A gdy upłynęły dni (…) przynieśli [Dziecię] do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. (…) A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, [Symeon] wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, (…) bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował dla wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu (Łk 2, 22. 27 b – 35).

W tej ewangelicznej scenie objawia się tajemnica Jezusa, który przychodzi na świat, aby wypełnić wolę Boga Ojca. Także Maryja i Józef okazują swoją wierność przepisom Prawa, ofiarowując Bogu swego syna pierworodnego.

Ważna jest tutaj rola Maryi, od której starzec Symeon wziął [Dzieciątko] w objęcia i błogosławił Boga. Ona przekazuje Jezusa ludziom. Druga część proroctwa Symeona jest skierowana do Maryi, która przyjmuje w milczeniu zapowiedź o cierpieniu Syna i o mieczu, który przeszyje Jej duszę. Możemy powiedzieć, że od tego momentu Maryja staje się wierną współpracownicą Syna, ofiarowując Go i samą siebie dziełu zbawienia. Kościół rozważając tę tajemnicę naucza, że Maryja całkowicie poświęciła samą siebie (…) osobie i dziełu Syna swego, pod Jego zwierzchnictwem i wespół z Nim (…) służąc tajemnicy odkupienia.

Bł. Celinie Borzęckiej, zapatrzonej w Maryję i starającej się na Jej wzór kształtować w sobie ducha modlitwy, na pewno była bliska rozważana dziś przez nas scena ewangeliczna. Maryja ofiarująca Bogu swego Syna i Maryja składająca siebie w ofierze to wzór dla osoby poświęcającej swe życie Bogu. Celina już w młodości odczytywała powołanie zakonne, ale mogła je zrealizować jako wdowa, w ostatnim etapie swego bogatego życia. Do ofiarowania siebie Bogu przygotowywał Celinę kierownik duchowy, O. Piotr Semenenko, który ukazując także Maryję mówił: oto wzór, taką masz być. Celina modliła się więc do Maryi w wigilię święta Jej Narodzenia: Niechże święto jutrzejsze przemieni wszystko we mnie. Niech się Ona we mnie narodzi na życie oddania się mego zupełnego bez względu na starego człowieka, który żyje ciągle we mnie. Niech Ona ożywi, jak niegdyś, młode uczucia moje na nowe życie.

Nieprzypadkowym wydaje się fakt, że akt oddania się Bogu uczyniła Celina Borzęcka właśnie 2 lutego, w roku 1885. Oto jego fragment: Oto cała daję się i oddaję się Tobie, Miłości wiekuista, abyś mnie wziął (…) jak Maryja, przez Maryję, razem z Maryją dla wiekuistej rozkoszy Twojej miłości. (…) Oddaję Ci moją osobę, moje ja z wszelkim jego prawem do siebie. Oddaję Ci wszystko, ze wszystkim, na wszystko, co Ci się tylko podoba. (…) Na zawsze i na wieczność całą.

Postawa ofiarowania siebie Bogu była bliska Bł. Celinie Borzęckiej także poprzez jej młodszą córkę Jadwigę, która podobnie jak matka odczytała powołanie zakonne. W liście pisanym z Obrembszczyzny Matka Celina zawarła modlitwę, która jest wyznaniem jej ofiary złożonej Bogu. „Jezu, coś dał jednemu z dzieci moich oblubieńca w sakramencie małżeństwa – Ty, będąc Jedynym Oblubieńcem drugiego dziecka mego – ja com Ciebie w duszy dla niej wybrała, a ją ci jak Abraham Izaaka na ofiarę Tobie złożyła, daj jej i nam to, co potrzebne… W następnych latach Matka Celina często powracała do tego biblijnego obrazu Abrahama ofiarującego syna Izaaka. Oto fragmenty tej korespondencji: Jutro twoje urodziny (…) – co rok dnia tego odnawiam przed Panem ofiarę Abrahama i dziwnie mi ciężko, (…) bo natura z całą swą potęgą bierze górę i wnętrzności macierzyńskie przez tysiące cierpień przechodzą ..(…) Natura Matki zdobyć się nie może na oddanie całkowite Izaaka. (…) Posyłam ci rysunek ołtarza, (…) szkic pośpiesznie zrobiony. Ofiara Abrahama i Izaaka (co mi odpowiada, bo to jestem ja i ty). (…) Tulę cię Izaaku do serca mego Abrahamowego.

Maryja w tajemnicy Zwiastowania, Ofiarowania Jezusa w świątyni i całym swoim życiu, pozostaje dla nas wzorem oddania siebie Bogu. Matce Najświętszej powierzajmy wszystkie sprawy, byśmy umieli codzienność przeżywać z Bogiem. Niech w tym dziele wspiera nas także wstawiennictwo bł. Celiny Borzęckiej.